„Ewolucja stylu jest możliwa”, czyli Ralph Lauren w nowoczesnym wydaniu

Ralph Lauren traktował modę dosyć surowo. Wielokrotnie poświadczał o tym podczas udzielania wywiadów. „Nigdy nie chciałem być w modzie, ponieważ nie jest ona wieczna” – zaznaczał, a podobno podczas wypowiadania tych słów wydawał się być istotnie wzburzony. Możemy sobie wyobrazić masę nieporozumień wynikających z nieścisłego określenia pracy Laurena. Ilekroć ktoś przedstawiał jego twórczość jako modę, światowej sławy projektant musiał oblewać się niekontrolowanym dreszczem irytacji.
Jednak „ewolucja” bywa bezwzględna, nawet w przypadku stylu. O jaki zwrot dokładnie chodzi? Jako przykład rozpatrzmy linię „slim fit”, początkowo przeznaczoną głównie na rynek europejski. Pomimo amerykańskiego przyzwyczajenia do nieco luźniejszych ubrań, z biegiem czasu nowoczesne kroje zaczęły być coraz chętniej wybierane przez „rodzimych” nabywców kultowej marki.
Biorąc pod uwagę fakt niebywale sprawnie rozprzestrzeniających się na rynku ubraniowym marek, Lauren (pod zarządem nowego dyrektora generalnego) podjął decyzję o uwspółcześnieniu niektórych linii oraz całokształtu działalności firmy. W końcu sieciówki, które niskim kosztem finansowym podkradają sezonowe nowości oraz niekiedy z bezwzględnym niedbalstwem odświeżają poszczególne elementy ubioru zaczerpniętego z danego stylu, przyciągają ogromną rzeszę klientów. Postanowienie o modernizacji „nieugiętego stylu” było jedynym słusznym rozwiązaniem.
Nie bez przyczyny styl Laurena określiłem mianem „nieugiętego”. Uważam, że rozsądne unowocześnienie krojów, materiałów, a także sposobu produkcji oraz sprzedaży nie jest w stanie przygnieść tak głęboko zakorzenionej w kulturze istoty ekskluzywnego stylu. Są to szczegóły, które co najwyżej wpłynąć mogą na wygodę użytkowania, lecz zasadniczo nie zmieniają głównego motywu działania marki Lauren. O jaki motyw działania chodzi? Kultowa, bądź stylowa marka oprócz czysto technicznych zasobów posiada w zanadrzu pewną magię zdolną do wniknięcia w struktury życia jej użytkownika. W tym miejscu przychodzi mi na myśl jeden z najpopularniejszych cytatów jego założyciela, Ralpha: „W tworzeniu nowych kolekcji inspiruje mnie opowieść, która zwykle niespodziewanie przychodzi do mnie sama. Wówczas coś mi mówi, że wiem jak to (kolekcje) zrobić. Nie tworzę ubrań z konkretnej tkaniny. Buduję je ze snu”.

    

Follow by Email
Google+
http://aleksanderboski.pl/ewolucja-stylu-jest-mozliwa-czyli-ralph-lauren-w-nowoczesnym-wydaniu/
Facebook
Facebook
Pinterest
Pinterest
Instagram

Powiązane posty